CHCIAŁ ZROBIĆ PARTNERCE NA ZŁOŚĆ, TERAZ ODPOWIE PRZED SĄDEM
Bezpodstawne wezwanie Policji to wykroczenie. Przekonał się o tym mieszkaniec gminy Turośl, który zgłosił pod numer alarmowy, że jego partnerka podczas kłótni uderzyła go. Okazało się, że opisywana sytuacja nie miała miejsca, a on chciał zrobić kobiecie na złość. Za bezpodstawne wezwanie funkcjonariuszy mężczyzna odpowie przed sądem. Za to wykroczenie grozi nawet kara aresztu.
Dyżurny kolneńskiej komendy otrzymał zgłoszenie o awanturze w gminie Turośl. Z informacji, która wpłynęła z numeru 112 wynikało, że nietrzeźwa partnerka podczas kłótni uderzyła zgłaszającego. Pod wskazanym adresem mundurowi zastali mężczyznę i jego partnerkę. Kobieta powiedziała policjantom, że opisywana sytuacja nie miała miejsca i nie wie dlaczego jej partner zgłosił interwencję. Natomiast od 33-latka czuć było alkohol. Mieszkaniec gminy Turośl przyznał policjantom, że zgłaszając interwencję chciał jedynie zrobić partnerce na złość. Za bezpodstawne wezwanie funkcjonariuszy 33-latek odpowie teraz przed sądem. Za to wykroczenie grozi nawet kara aresztu.
Pamiętajmy! Każdy podobny żart lub bezpodstawne wezwanie służb ratowniczych może kosztować ludzkie życie. Policjanci reagują na każde zgłoszenie, a wszystkie niepotwierdzone interwencje absorbują cenny czas, którego może zabraknąć dla osób mogących być naprawdę w niebezpieczeństwie.